Jak wygląda zakochanie?

02/12/2018

Ponad czternaście lat temu wpadłem na K nad polskim morzem.

 

Gdy przeczytałem artykuł o mnie w Gazecie Wyborczej, byłem niczym petarda wystrzelona na ulicę która podskakiwała i krzyczała ze szczęścia. K z kolei,  szła spokojnie ulicą będąc jak zawsze zanurzona w swoim melancholijnym świecie. Nieobecna na którą wpadłem i do której zacząłem coś mówić...

 

Piękne jest to, że zawsze gdy K mówi o zakochaniu się w sobie, opowiada o tym jak "człowiek wpada na drugiego człowieka, patrzy na niego i mówi - A! to Ty!:)"

 

U nas tak właśnie było, zakochaliśmy się wtedy w sobie, nawet nie wiedząc o tym, że na tą wielką miłość, przyjdzie nam czekać aż czternaście lat zanim znowu będziemy razem:)

Please reload

Please reload

Please reload

This site was designed with the
.com
website builder. Create your website today.
Start Now