Uwaga! Problemy egzystecjalne niektórych ludzi mogą wpływać na innych.

28/06/2018

Do zakładki "Głupota" trafiło dziś kilka kolejnych tekstów z rozmowy telefonicznej jaką odbyłem z pewną panią a ściśle rzecz biorąc, mamą mojego synka. Po raz pierwszy od miesięcy nie słyszałem krzyków gdyż wraz z K, żyliśmy ostatnie dwa miesiące w swoistej bańce wypełnionej miłością i rozmową. Dziś niestety ten piękny okres się zakończył, lecz oczywiście nie między nami...

No tak, nic nie trwa wiecznie nawet spokój. Czasami tematy się rozwijają i jest coraz piękniej a czasami coś Cię ciągnie w dół, aby Ci coś pokazać. Tylko co? Mi to pokazało chyba najdobitniej jak żyją i postępują inni ludzie o zgoła odmiennym kręgosłupie moralnym niż mój . Zobaczyłem dziś w tym krzyki, wyrzuty i idiotyczne zdania, ale chyba przede wszystkim wielką miłość, która jest teraz we mnie. Dziś słyszałem złe rzeczy od jednej osoby, ale czułem wilka miłość

i zrozumienia od i do innej... Piękne i smutne zarazem.

 

Wczoraj także mogłem zobaczyć inne, wielkie tragedie. I to była dla mnie kolejna, wielka życiowa lekcja. Ludzie to mają swoje historie...

 

Na szczęście my z K stworzyliśmy swoją ni jako "bańkę pełną miłości, szacunku, czułości i kontaktu". Dobrze nam jest w niej i co piękne, oboje czujemy, że chcemy być ze sobą jak najczęściej bo wtedy jest nam najlepiej. To jest po prostu piękne. Uczymy się wzajemnie i coraz bardziej poznajemy. Praktycznie cały czas rozmawiamy czy też okazujemy sobie miłość w najmniejszych gestach. Uważam, że właśnie tak powinno wyglądać coś przeciwnego do krzyków, kłamstw i tego co prezentują niektórzy. Tyle. Dobranoc. Paa

Please reload

Please reload

Please reload

This site was designed with the
.com
website builder. Create your website today.
Start Now