Holiday, work and travel, part 1 :)

28/06/2018

Jutro rano szkolenie w Bielsku, po czym ruszam po Fela. Planujemy jechać odebrać zdjęcia z wystawy a później po K. Czas zacząć tym samym nasze wakacje. Zapewne przez nastęone dwa tygodnie a może i miesiąc nie będę się odzywał. Czeka nas siedemnaście wspólnych dni wakacji wyjazdowych w poszukiwaniu słońca, morza, jezior, lasów, zachodów słońca. W poszukiwaniu tego co piękne... Do tego trochę pracy i zapowiada się koleny miło spędzony czas:)

 

Kolejną połowę miesiąca spędzę zapewne na intensywnej buddyjskiej  medytacji o nazwie "vipassana" (tł. widzieć rzyczy takimi jakie one są). Jest szansa i trzymam mocno za nią kciuki, że mojemu Kotu też uda się trafić na ten sam kurs:) A to już by było ekstra!

 

Później powrót z powrotem w góry, do naszego raju na chwilkę a później pojedziemy luknąć na najwięsze na świecie zgromadzienie hipisów, którzy tym razem spotykają się gdzieś niedaleko nas, w górach, pewnie w Bieszczadach. I choć nie jest to do końca nasz klimat, to na pewno warto tam pojechać to zobaczyć, bo po raz pierwszy jest ono w Polsce. Nazywa się to "Rainbow Gathering" i pojedzimy tam spotkać jakiś fajnych ludzi z innych krajów. Wow, ale to będzie kolejne, piękne uczucie na zakończenie tego miesiąca:)

 

Wakacji pierwszy miesiąc czas zacząć!

 

ps. kilka dni temu dostałem odszkodowanie za rozwaloną rękę. No powiem Wam, że pokaźna kwota z tego wyszła:) Ale jak to mówi się w Acer "Najlepsze dopiero przed nami!"

Please reload

Please reload

Please reload

This site was designed with the
.com
website builder. Create your website today.
Start Now