Nowe życie wstąpiło we mnie:)

16/04/2018

Obudziłem się ok. 8:30. Chwilę później zaległem w hamaku na tarasie gdzie zjadłem śniadanie i wypiłem kawę. No dobra trzeba się wziąć za pracę. I tak oto kolejne 1,5h spędziłem na projektowaniu stream'a na platformę Microsoft Zone Expert, gdzie w środę wieczorem będę na żywo opowiadał o jednym z tańszych, ale za to niezwykle ciekawym notebooku Acer - SPIN 1. Będzie to moje pierwsze "szkolenie" od dwóch miesięcy, więc nawet mam stresa;)

O 11:00 miałem hamakowego call'a z trenerami Intel, gdzie zastanawialiśmy się jak zaprojektować świetne szkolenie dla sieci Media Expert. Szkolenia zaczynamy już w przyszłym tygodniu, więc czasu mało i trzeba się spieszyć. Tym bardziej, że wkrótce długi weekend majowy co dla mnie oznacza naprawdę długi, bo od piątku 27.04 do niedzieli 6.05 będę miał u siebie Fela:) Swoją drogą jak tak sobie myślę, to jeszcze nigdy nie zdarzyło się być nam tak długo razem. Ale będzie mega majówka:) nawiasem mówiąc to w ten weekend też zabieram moje słońce do mnie. Czad!

A jeśli już o Felku piszę, to dziś przyszedł listonosz i przyniósł postanowienie sądu. Sąd nadał klauzulę wykonalności jeśli chodzi o mediacyjne ustalenie kontaktów. Yupiiiii!!!! W końcu za drugim razem nasza ugoda mediacyjna doszła do skutku i sąd ją zatwierdził:)

Oprócz pisma z sądu było też pismo z ZUS stwierdzające, że w 2015 i 2017r. spóźniłem się z terminem zapłaty ZUS, w związku z czym nie dostanę kasy za zwolnienie. Ależ się wkurzyłem i przeklinałem tą instytucję... Po kontakcie z księgową a później z ZUS okazało się, że wystarczy dostarczyć jedno pismo i pewnie uda się to wyprostować. Odżyłem:)

Choć musiałem na szybkości skoczyć do Żywca do ZUS dostarczyć papier, ale dałem radę. Przy okazji odebrałem też nowe prawo jazdy ze starostwa. Czad, mam już nowe prawko, nowy dowód, wszystkie tematy mam już na nowy adres:)

Gdy wróciłem znowu zabrałem się za pracę i tak pracuję z małymi przerwami do teraz.

 

Jutro z kolei wybieram się znowu do Warszawy. I znowu wynająłem przyjemny apartament w śródmieściu w którym zostaje do czwartku. W czwartek powrót, kontrola u lekarza rozwalonego barku a w piątek jadę po Fela. Jest super:)

 

ps. w międzyczasie napisałem też reklamację do PKP. O tym przypadku mogliście przeczytać w tym wpisie.

Please reload

Please reload

Please reload

This site was designed with the
.com
website builder. Create your website today.
Start Now