Moje serce jest w górach...

15/04/2018

Do Warszawy dotarłem w środę ok. godz. 19:00. Wysiadłem z pociągu na Centralnym po czym zamówiłem Ubera i już po chwili, z uzbekistańskim kierowcą, zmierzaliśmy na konferencję prasową mojej znajomej - Karoliny PIlarczyk

 

Gdy wysiadłem na dworcu, przytoczyła mnie ilość ludzi i gwar. Ale to tak jest, gdy przez ostatnie dwa m-ce siedzi się tylko w górskiej chatce, z dala od kogokolwiek :)  To samo miałem gdy w dzień później w godzinach szczytu, wsiadłem do metra. Mnogość ludzi, ich pośpiech, hałas, smutek i zmęczenie wymalowane na twarzy po całym dniu pracy czy w końcu klaustrofobia podziemnych tuneli to było coś co pokazało mi, jak różne jest moje życie od życia tych ludzi... Sposób w jaki żyje się w górach jest wspaniale opisany w książce którą ostatnio czytam pt. "Osiem gór". W górach żyje się inaczej, wolniej, spokojniej i ciszej. Jest się bliżej natury i jej dźwięków. Otaczają Ci cały czas drzewa a wokół słychać przede wszystkim odgłosy "rozmawiających" ptaków. Takie są góry. Proste i piękne, naturalne...

Coraz bardziej nie dziwię się ludziom, którzy chcieliby opuścić duże miasta i zaszyć się gdzieś daleko...

 

W Wawie znalazłem sobie na czas mojego pobytu bardzo fajny apartament niemal przy samym rynku. Apartament był malutki, ale niesamowicie przytulny. I miał mega przyjemne, olbrzymie łóżko...

 

 

 

W czwartek na śniadanie i lunch poszedłem do miasta. Kawa obok zamku to było coś. Można było posiedzieć i popatrzeć na ten cały "spektakl" grany przez setki "statystów". Niesamowity widok, podobał mi się bardzo, bo w swoim chaosie miał pewną harmonię i to było w nim niezwykłe.

 

 

 

 

Warszawa jest niesamowita, wielka, głośna, kosmopolityczna. Warszawa jest coraz piękniejsza i lubię do niej wracać. Czym częściej jednak do niej jeżdżę, czuję gdzie tak na prawdę jest mój dom. Moje serce jest tutaj w górach i za każdym razem gdy stąd wyjeżdżam, dowiaduję się o tym po raz kolejny:)

 

Niesamowita była impreza na której byliśmy. Z loży VIP na piętrze klubu Enklawa, patrzyłem na tańczących w dole ludzi. Widziałem ich, ale czułem, że moja głowa, mój duch jest gdzieś daleko stamtąd. To chyba najlepiej oddaje to, kim jestem i gdzie jest moje miejsce...

 

Bardzo pozytywnie zaskoczyłem się autorem książki, którą czytam. Na jego blogu odkryłem, że był on w Himalajach co pięknie pokazuje jedno ze zdjęć. Zresztą co tu dużo mówić, zacząłem czytać rozdział w którym zaczyna posługiwać się opowieściami własnie stamtąd:)

 

 

Nie będę mówił kto to jest do kogo podobny, ale myślę, że dobrze bym się rozumiał z Paolo Cognetti'm. Na innej podstronie, widziałem też zdjęcie z jednego z moich ulubionych filmów pt. "Into the Wild" co wskazuje, że i stamtąd czerpie on, jak i ja inspirację. Paolo od 11 lat prowadzi bloga, ja dopiero od 3, ale i tutaj jesteśmy do siebie podobni. W końcu ja też marzyłem kiedyś o tym, aby napisać książkę... która nota bene, cały czas powstaje. Zobaczymy, może kiedyś przyjdzie nam się spotkać np. na górskim szlaku w Himalajach:)

 

Tyle. Znikam z tarasu bo zaczyna się robić chłodno. Przenoszę hamak do środka, aby tam kontynuować pisanie:)

 

ps. pisałem kiedyś o tym już na blogu jak moja siostra mieszkająca w małej miejscowości, uświadomiła mi kiedyś gdy mieszkałem w Poznaniu to jak żyję. Pamiętam, że gdy przyjechała do mnie to pędziliśmy cały czas, byliśmy w biegu goniąc to tramwaj, to autobus, to zielone światło na przejściu dla pieszych... W pewnym momencie siostra nie zapytała "dlaczego my tak pędzimy?". I to jedno, proste zdanie na ten cały czas zostało w mojej głowie kierunkując mnie czy ja chcę żyć w takim pędzie... Dla mnie piękne jest to co naturalne czyli jak najczęściej chodzić spać gdy zachodzi słońce a wstawać gdy ono wschodzi. To jest piękne życie, choć nawet i mnie nie zawsze się to udaje:) Tak żyją ludzie których spotkałem w Himalajach, żyją oni w zgodzie z naturalnym rytmem ziemi.

ps2. dziś po południu zadzwonił do mnie Felko na Skype. Mieliśmy mega humor gadając i śmiejąc się praktycznie cały czas:) Uwielbiam go:)

 

 

 

Please reload

Please reload

Please reload

This site was designed with the
.com
website builder. Create your website today.
Start Now