Krótki wywód o blogu, najlepszej kawie i nowym biurze Acer w Warszawie

15/04/2018

Uwielbiam prowadzić ten pamiętnik... Pamiętam jak wczoraj z Karolem rozmawialiśmy na klifie o pięknych rzeczach, o górach, o wolności i szczęściu... Pamiętam, że w pewnym momencie powiedział on "ja fotografuję oczami". 

Ja także fotografuję oczami, ale dodatkowo robię fizyczne zdjęcia i wraz z opisem wrzucam je na bloga po to, abym mógł w każdej chwili przypomnieć sobie co robiłem i przeżywałem dokładnie rok, dwa, trzy lata temu o tej samej porze:)

Fajną miałem też rozmowę z Tomkiem z naszej agencji PRowej na parapetówce. Rozmawialiśmy o moim blogu i Tomek powiedział bardzo ciekawe zdanie "przez to, że to piszesz, będziesz mógł za jakiś czas zobaczyć to, jak się rozwijałeś, jak myślałeś, jakim byłeś wtedy człowiekiem. Zobaczysz tam np. swoistą niedojrzałość oraz przemianę jaka w Tobie nastąpiła od tego czasu...". Dzięki Tomku za uświadomienie mi tego jakże ważnego faktu:)

 

A jeśli już zacząłem pisać o parapetówce, to wrzucę Wam zdjęcie z naszego biurowego chillout roomu:) Tam po niezłej imprezce, którą przeżywaliśmy z czwartku na piątek pracowaliśmy cały dzień. Mamy mega nowe biuro w Warszawie, brawo Acer! Nie boję się tego powiedzieć, ale jest to najlepsze biuro w jakim kiedykolwiek byłem. Zrobione z niezwykłym smakiem, gustem, stylem. Siedząc w wygodnym fotelu i patrząc na pozostałe osoby wiszące i pracujące w hamakach czy też siedzące oparte o wielkie okna, moja dusza przeżywała wielką radość. Do tego żywy mech na ścianie, świetne grafiki, bambusowe ściany czy jedna z najlepszych kawa jaką piłem, totalnie mnie wychillowały. Muszę Wam powiedzieć, że uważałem, że pijam bardzo dobrą kawę, ale ekspres Jura, robi mega robotę. A jeśli jeszcze połączysz go z mega smaczną, świeżo mieloną, afrykańską kawą oraz designarskimi filżankami Nero Blomus, to aż się nie chce wychodzić z biura. Tak, jeśli miałbym wymienić to moja kawa schodzi poza pierwszą trójkę;) A w niej bez wątpienia króluje teraz kawa w biurze Acer, kolejne dwa miejsca zajęłyby kawy które piłem w Amsterdamie i w Indonezji. 

 

ps. poniższe moje selfi totalnie nie oddaje klimatu nowego biura, ale rzucam chociaż zajawkę:)

 

 

 

Please reload

Please reload

Please reload

This site was designed with the
.com
website builder. Create your website today.
Start Now